menu

Życie z Nerwicą Natręctw

Natręctwa 2

Jak to jest mieć zaburzenia obsesyjno-kompulsywne?

Nie mogłem nic zrobić bez rytuałów. Wpływały one na każdy aspekt mojego życia. Liczenie naprawdę mnie obciążało. Myłem włosy trzy razy, a nie raz, bo trójka była liczbą sprzyjającą szczęściu, a jedynka nie. Schodziło mi więcej czasu na czytanie, bo liczyłem linie w akapicie. Kiedy ustawiałem budzik w nocy, musiałem ustawić go na wartość, która nie sumuje się do "nieodpowiedniej" liczby.
Ubieranie się rano było trudne, bo miałam procedurę i gdybym jej nie zastosowała, czułabym niepokój i musiała ubrać się ponownie. Zawsze obawiałam się, że jeśli nie zrobię czegoś, moi rodzice umrą. Miałam te straszne myśli o krzywdzeniu moich rodziców. Wiedziałam, że było to zupełnie irracjonalne, ale te myśli wywoływały więcej niepokoju i bardziej bezsensowne zachowanie. Przez ilość czasu spędzanego na rytuałach, nie byłam w stanie robić wielu rzeczy, które były dla mnie ważne.
Wiedziałem, że wykonywane przeze mnie rytuały nie mają sensu i byłem głęboko nimi zawstydzony, ale nie dawałem rady ich pokonać, dopóki nie udałem się na leczenie.